24 października 2013 | przez Katarzyna Wrońska
Babcino-Mamine Ciasto ze Śliwką

Moje wspomnienia z dzieciństwa mają zapach domowego ciasta, bo tylko on bezbłędnie przywołuje beztroskę tamtych dni oraz atmosferę rodzinnego domu. W naszej kuchni niepodzielnie królowała mama. Spod jej rąk wychodziły kulinarne cuda: fantastyczne zupy, aksamitne sosy, soczyste pieczenie. Niekwestionowaną mistrzynią była jednak w temacie słodkości. Pamiętam, gdy jako kilkuletni brzdąc, a potem nastoletnia pannica, z zapałem śledziłam jej kuchenne poczynania. Mała dziewczynka z noskiem niemal przyklejonym do szybki piekarnika – to ja w oczekiwaniu na rozkoszny moment, gdy ciasto opuści rozżarzone podwoje. Dorastanie  w takiej atmosferze sprawiło, że powielenie wzorca mamy było jedynie kwestią czasu. Dziś, taka jak ona, uwielbiam gotować, a poznawanie nowych smaków i szukanie inspiracji, sprawiają mi ogromną frajdę. Prawdziwą pasję odnalazłam jednak w przygotowywaniu domowych łakoci i właśnie tu chcę się nią z Wami dzielić. Zapraszam do mojego świata pachnącego szarlotką!

 Dziś: Babcino-Mamine Ciasto ze Śliwką

Przepis ze starego zeszytu z pożółkłymi kartkami. Takie ciasto piekły moja babcia i mama  – puszyste, mięciutkie, cudownie delikatne. Smakuje fantastycznie również w wersji z morelami lub brzoskwiniami.

Składniki na blachę o wym. 25x30cm lub tortownicę o śr. 22 cm:
500g śliwek – im słodsze, tym lepsze
250g mąki pszennej
250g masła
250g cukru – przy tej ilości ciasto wychodzi bardzo słodkie. Dałam więc 200g
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jaja
szczypta soli
cukier puder do posypania – opcjonalnie

Wykonanie:
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Wsypujemy cukier i miksujemy kilka minut. Następnie dodajemy żółtka, a potem bardzo miękkie masło. Na koniec pora na mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia. Wszystkie składniki mieszamy na gładką masę. Gotowe ciasto wykładamy do formy wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą lub nie po babcinemu, wyłożonej papierem do pieczenia. Śliwki myjemy, pozbawiamy pestek i dzielimy na połówki lub ćwiartki. Układamy na cieście, skórką do dołu. Pieczemy ca 50 minut w temp. 170C. Jeśli mamy ochotę, wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Katarzyna Wrońska

Dziennikarka, Redaktor Cukierenki Hedonistka i smakoszka. Blogerka – autorka serwisu kulinarnego. Z wykształcenia mgr ekonomii, z zamiłowania kucharka o zapędach dziennikarskich. Ciekawska i dociekliwa. Uzależniona od słodyczy. Kolekcjonuje przepisy oraz literaturę kulinarną. Zobacz nasz zespół

Napisz komentarz

— wymagane *

— wymagane *